Przez długi czas w dziesiątym i jedenastym wieku na rozwój miast wpływały przede wszystkim dwa zjawiska. Pierwszym z nich było karczowanie – w procesie tym wiodącą rolę odgrywały nowe zakony kluniatów i cystersów. Za karczowaniem stał z kolei cały szereg usprawnień w dziedzinie techniki rolniczej, który jako całość możemy nazwać swego rodzaju rewolucją. Zwłaszcza ważne okazało się upowszechnienie ciężkiego pługa z kółkami, zdolnego do skutecznego zaorania żyznych i głębokich nisko położonych terenów północnej Europy. Początkowo przy orce jako siły pociągowej używano powolnych wołów, ostatecznie za pomocą wyściełanego, ale sztywnego chomąta do pługa zaprzęgnięto żwawsze jednak konie. To zaś powiązane było ze zmianami w kwestii upraw i płodozmianu – wprowadzono owies oraz rośliny strączkowe, a na wielu obszarach pojawiło się bardziej wydajne rolnictwo oparte na systemie trójpolówki, która wyparła starszą, znaną już w czasach rzymskich dwupolówkę.
Na szkicu widać, jak wyglądał kościół opactwa Cluny w czasach swojej romańskiej świetności. Klasztory kluniackie bardzo przyczyniły się do rozwoju osadnictwa w Europie.