Prawie wszystkie nowe obwarowania powstałe od podstaw w dziesiątym wieku miały postać wału ziemnego z palisadą, podobnie jak w opisanym Saint-Omer. Umocnienia takie, odpowiednio obsadzone załogą, były skuteczne wobec napastników uzbrojonych jedynie w ręczną broń miotającą, takich jak Wikingowie. Z kolei stare miasta wywodzące się jeszcze z czasów rzymskich tak jak Troyes dopuściły, by ich kamienne mury popadły w ruinę, za co drogo zapłaciły w burzliwym dziewiątym wieku. Niemniej do połowy dziesiątego wieku w analizowanej osadzie naprawiono już fortyfikacje, które służyły odtąd dobrze nie przeciwko Wikingom, lecz przeciw dawnemu obrońcy miasta, biskupowi Anségise. Ten bowiem, walcząc ze swoim rywalem hrabią Vermandois, pożyczył od cesarza Ottona Wielkiego armię Sasów i oblegał Troyes do momentu, aż oswobodził je inny nieustraszony duchowny, arcybiskup z Sens. Wtedy na rzecz Anségise’a interweniował sam cesarz, przywracając go na biskupstwo, na którym żył w spokoju do śmierci dziesięć lat później. Niemniej nigdy więcej już biskup z Troyes nie próbował kwestionować władzy zwierzchniej świeckich hrabiów.