Podczas gdy Wenecja mogła poszczycić się siłą morską, jakiej zazdrościli jej nawet królowie, leżący z dala od wybrzeża Mediolan postawił na przekonującą demonstrację potęgi lądowej. Przewodzący Lidze Lombardzkiej mediolańczycy mieli tupet sprzeciwić się swojemu panu, cesarzowi Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego Fryderykowi Barbarossie, i pokonać jego wojska podczas bitwy pod Legnano, zapewniając wolność miastu. W tamtym czasie (rok 1176) Wenecja, niegdyś zależna od greckiego Konstantynopola, była równie suwerenna jak papież czy cesarz. Na dobrą sprawę podobnie rzecz się miała w przypadku Genui, Pizy, Florencji, Piacenzy, Sieny i wielu innych miast Italii. Ośrodki te, zdominowane przez bogatych kupców i często uwikłane w konflikty wewnętrzne (od waśni rodowych aż po walki między poszczególnymi warstwami społeczeństwa), dały początek ruchowi, który chciały naśladować miasta północno-zachodniej Europy.