Życie w średniowiecznym mieście
Frances Gies, Joseph Gies — Książki o średniowieczu

Paradoksalnie Wikingowie niekiedy przyczyniali się do rozwoju miast. Często grabili więcej, niż byli w stanie przewieźć do domu, więc nadmiar sprzedawali. Osada wystarczająco silna, by przetrwać atak najeźdźców, mogła w ten sposób zyskać na nieszczęściu swoich gorzej przygotowanych sąsiadów. Wikingowie zakładali nawet miasta. Po obfitej grabieży budowali bazy wypadowe, które służyły im za składy handlowe. Do takich baz należał Dublin. Z kolei do rozwoju Yorku Wikingowie przyłożyli się, ustanawiając tam swoją główną siedzibę, choć pierwotni mieszkańcy zapewne nie docenili tego zaszczytu.

Niemniej jednak nawet biorąc pod uwagę ten aspekt działalności normańskich najeźdźców, dziewiąte stulecie to największy upadek życia miejskiego. Oprócz Wikingów najazdów wciąż nie zaniechali Arabowie – w 846 roku splądrowali oni Bazylikę św. Piotra pod Rzymem. Na dokładkę pod koniec owej nieszczęsnej epoki pojawili się też Węgrzy – lud, który zyskał swą nazwę z uwagi na podobieństwo w wyglądzie i zachowaniach do niezapomnianych Hunów** – plądrując tereny Niemiec, północnej Italii i wschodniej Francji.