Wszystko, co lśni
Eleanor Catton — Literatura piękna obca

– Francis Carver – powiedział, kierując swoje pytanie do Haralda Nilssena. – W hotelu Pałac?

Nilssen zmarszczył brwi. Przecież Ah Sook na pewno o tym wie!

– Tak, Carver mieszka w hotelu Pałac – stwierdził. – Na ulicy Revella. To dom z takim błękitnym szlaczkiem, wie pan. Koło sklepu żelaznego.

– Od jak dawna? – spytał Ah Sook.

Nilssen sprawiał wrażenie jeszcze bardziej zdezorientowanego.

– Jest tu od trzech tygodni – odpowiedział, zniżając głos. – Od tamtego wieczoru... To znaczy od dnia, kiedy „Z Bogiem” wszedł na mieliznę.

Pozostali goście nadal się spierali.

– Jeżeli nie rozmawia się z umarłymi, to nie jest żaden seans spirytystyczny.

– Nie... Ale kto gada z Carverem, ten sam ginie!

Wszyscy się roześmiali na te słowa, po czym odezwał się kolega kopacza.

– Myślisz, że to lipa? Jakieś szachrajstwo?