Wszystko, co lśni
Eleanor Catton — Literatura piękna obca

– Sprawdźcie, czy oddycha.

– Muszę przyznać, że się nie spodziewałem...

– Myślicie, że to coś znaczy? To, co powiedziała pani Wells. Czy może to raczej...

– To na pewno nie był Emery Staines, jak mi...

– Jeszcze jeden duch? Próbował się przedostać...

– Żeby lampa poruszyła się tak bez powodu!

– Trzeba zapytać żółtków. Czołem! Czy to był język chiński?

– Myślisz, że on rozumie, co do niego mówisz?

– Czy Lydia Wells przed chwilą mówiła po chińsku?

Wydawało się jednak, że Ah Quee nie rozumie pytania. Jeden z kopaczy nachylił się nad nim i klepnął go po ramieniu.

– Co to było? – odezwał się. – Co ona powiedziała? Mówiła po chińsku? Czy w jakimś innym języku?

Ah Quee posłał mu w milczeniu tępe spojrzenie. Zamiast niego odpowiedział Ah Sook.

– Lydia Wells mówić po kantońsku.

– Tak? – spytał skwapliwie Nilssen, odwracając się. – A co takiego powiedziała?

Ah Sook przyjrzał mu się.

– Ja pewnego dnia wrócić i cię zabić. Ty zabić człowiek. On umrzeć, więc i ty umrzeć. Pewnego dnia ja wrócić i zabić ciebie.