Wszystkie wojny Lary
Wojciech Jagielski — Reportaż wojenny

Nie pasowała do wielkiego miasta, a już z pewnością nie do restauracji McDonald’s, którą wybrała na miejsce spotkania. Nie wiem zresztą, gdzie i czy w ogóle był na świecie i jak wyglądał zakątek, o którym dałoby się powiedzieć, że jest w tym momencie odpowiednim dla niej miejscem i tam, a nie gdzie indziej powinna przynależeć.

– Od czego mam zacząć? I jak to poskładać? Gdzie początek, gdzie koniec? Sama już nie wiem. – Bezwiednie i cierpliwie poprawiała włosy, które jakby psocąc, nieustannie wymykały się spod chustki. – Taką długą drogę mam za sobą. Już myślałam, że się nigdy nie skończy.