Wszystkie wojny Lary
Wojciech Jagielski — Reportaż wojenny

Z zachwytem odkryli, że Czeczeni, najliczniejszy i najpotężniejszy z ludów północy Kaukazu, mówią tym samym co oni językiem, tak samo się modlą, mają te same zwyczaje, że w ogóle niemal się między sobą nie różnią. „A więc jesteśmy Czeczenami!” – zakrzyknęli Kistowie z radością, której smak psuła im wszakże gorzka myśl, że wypierają się oto Gruzinów, odpowiadają niewdzięcznością tym, którzy ich kiedyś przygarnęli.

Gruzini istotnie poczuli się zdradzeni. Tym bardziej że w jednej z wojen, jakich wiele wybuchło wtedy na Kaukazie, Czeczeni stanęli do walki po stronie gruzińskich nieprzyjaciół, Abchazów, i pomogli zgotować Gruzinom upokarzającą klęskę.

W tamtych czasach, po rozpadzie imperium, wszyscy jego dawni poddani zadawali sobie pytanie, kim są? A kim nie są? Czym różnią się od innych, kto komu winien ustąpić pierwszeństwa, czyja krew jest lepsza?

Nagły pęd do poszukiwania swoich korzeni i odkrywania tożsamości wywołał nową wędrówkę ludów. Jedni wracali do siebie, inni brali nogi za pas, by uciec co prędzej i jak najdalej od miejsc, gdzie uznano ich za wrogów i zdrajców.