– Brat twojej mamy jest w niebie – kiedyś powiedziała Rudej. – Żył tylko kilka dni.
No tak, cóż innego z takim zrobić.
– Niebo – powtórzyła Ruda i spojrzała w dół.
O gwiazdach nigdy nie monologowałam. Znała je z kreskówek i obrazków w książkach, ale nic nie wskazywało na to, by żółte bryły, zwłaszcza te z doklejonym uśmiechem, miały dla niej cokolwiek wspólnego z chmarą świetlnych punktów nad naszymi głowami. A może podmienili plansze w przedszkolu? Może zamiast codziennego zestawu min powiesili na tablicy korkowej gwiezdny zoolog?