Wczoraj byłaś zła na zielono
Eliza Kącka — Powieść obyczajowa i romans

Sta­nę­ła w od­le­gło­ści dwóch me­trów i unio­sła plan­szę-zdo­bycz. Trzy­ma­ła ją obu­rącz jak zwier­cia­dło, w któ­rym mój stan miał się przej­rzeć. By­ła śmier­tel­nie po­waż­na, te­atral­nie sta­tycz­na i stę­ża­ła od nie­zna­nej mi de­spe­ra­cji. Pa­trzy­łam w ten licz­man ze łzą spa­da­ją­cą z oka-krop­ki – i pła­ka­łam co­raz bar­dziej. Ugię­ły się po­de mną no­gi, uklę­kłam. Wy­wle­kła ze mnie Eli­zę, któ­rej chce się wyć. Nic nie ro­zu­mia­łam, ale tym nie­ro­zu­mie­niem, któ­re pre­cy­zyj­nie na­mie­rza i szar­pie we­wnętrz­ną stru­nę bó­lu. I nie po­trze­bu­je ko­ope­ra­ty­wy świa­do­mo­ści. Chy­ba wszy­scy je zna­my, nie za­wsze oczysz­cza.