Trup na plaży i inne sekrety rodzinne (Garstka z Ustki. Tom 1)
Aneta Jadowska — Literatura

Uśmiechnęłam się na to wspomnienie. Nie Mateusza i jego krwawiącego nosa, bo to akurat nie było szczególnie miłe. Ale wiele bym dała, żeby raz jeszcze zobaczyć tatkę, który przyjąwszy bojową pozę, mówiącą: „ktoś skrzywdził moją małą dziewczynkę”, wchodzi do gabinetu dyrektora. Siedziałam skulona, spodziewając się bury. Dyrektor bez końca dowodził mojej winy, choć to Mateusz zaczął – przezywał mnie, a inne dziewczynki regularnie bił. I gdy chciał uderzyć mnie…

– Ostrzegłaś go, kochanie, że jeśli nie da ci spokoju, będziesz musiała użyć siły? – zapytał tata, przerywając przemowę dyrektora.

Przytaknęłam.

– I co zrobił?

– Popchnął mnie, upadłam i zdarłam kolano.

– A wtedy?

– Wtedy mu przywaliłam. Hakiem, jak mi pokazywałeś.

– Jest sporo wyższy od ciebie – zauważył.

– Podskoczyłam.

– Brawo. Chodźmy do domu.

Dyrektor protestował, ale tata spojrzał na niego chłodno i powiedział:

– Moja córka nie musi tu przebywać, kiedy będzie pan karał Mateusza za znęcanie się nad młodszymi. Nie zamierza pan tolerować wyzywania i bicia trzecioklasistek, prawda?

– Ale to chłopiec jest teraz poszkodowany – obruszył się dyrektor.