– I dobrze. Może wyciągnie z tego nauczkę. Jeśli nie, za kilka lat to ze mną może mieć do czynienia, ale wtedy skończy się aresztem, a nie szkolną kozą.
Taki był mój tata. Zawsze w moim rogu. Odkąd zmarła mama, byliśmy jedną drużyną. Dlatego nie dziwiło mnie, że nie zostawił mnie samej na plaży z trupem.
Ale miał rację – były pytania, których nie zdołałam uniknąć. Filmy i seriale kryminalne nie przygotowały mnie na to, co nastąpiło później. I nie wszystko ułożyło się tak, jak bym chciała.