Kult
Henrik Fexeus, Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

Jenya idzie do niego kory­ta­rzem. Za nią dwu­latki chla­pią na sie­bie farbą do malo­wa­nia pal­cami, wrzesz­cząc z zachwy­tem i prze­ra­że­niem jed­no­cze­śnie.

– Cześć – odzywa się Jenya. – Zapo­mnie­li­ście cze­goś? Ossian jest w parku z Tomem.

Uczu­cie, że coś jest nie tak, wraca tak szybko, że pra­wie zwala go z nóg. To już nie jest podmuch zim­nego wia­tru na karku, tylko wra­że­nie, jakby dostał pię­ścią w brzuch.

– Nie ma go w parku – odpo­wiada Fre­drik. – Wła­śnie wra­cam stam­tąd. Tom myślał, że poszedł z wami.

– Nie, tutaj go nie ma. Spraw­dzi­łeś koło huś­ta­wek?

– Tak. Nie było go tam, prze­cież mówię. Cho­lera.

Fre­drik odwraca się na pię­cie i wybiega. Zda­rzało się już, że któ­reś dziecko ucie­kło z przed­szkola. Choćby Feli­cia. Zanim w przed­szkolu się zorien­to­wali, udało jej się dojść do samego domu. Jej rodzi­ców pew­nie do dziś boli brzuch po tym. Cie­kawe, czy można się do cze­goś takiego przy­zwy­czaić? Fre­drik nie znosi tego uczu­cia.