Inwigilacja
Remigiusz Mróz — Kryminały

Skrzyżowała dłonie na stole i czekała, nie mając zamiaru dodawać niczego więcej. Owszem, Żelazny przez telefon przekazał jej to, co istotne, ale chciała usłyszeć wszystko od nich.

– Nasz syn został oskarżony o… na Boga, nie wiem nawet, jak to ująć.

– Najprościej, jak się da.

– Cóż… chodzi o planowanie zamachu terrorystycznego.

Joanna patrzyła na kobietę, ale ta sprawiała wrażenie, jakby w ogóle nie miała zamiaru zabrać głosu.

– Mieliście zacząć od początku – bąknęła prawniczka. – A to raczej sam koniec.

– Więc co konkretnie chce pani usłyszeć?

– Wszystko – odparła Chyłka. – I jeszcze więcej.

Czekała, aż matka oskarżonego się włączy. To ona mogła najlepiej opisać, co się wydarzyło w Egipcie. I to, co działo się, zanim wyjechali na te pechowe wakacje. Kobieta była jednak w zbyt dużym szoku – raptem dwadzieścia godzin temu dowiedziała się, że jej syn odnalazł się po kilkunastu latach. A zaraz potem poinformowano ją, że został tymczasowo aresztowany.

– Przez wiele lat staraliśmy się o dziecko – zaczął bez emocji mężczyzna. – Właściwie na pewnym etapie życia już pogodziliśmy się z tym, że nigdy nie dane nam będzie je wychować.

– Zrezygnowali państwo z prób?

– Tak.