Ekspozycja
Remigiusz Mróz — Kryminały

– Nie mamy nic więcej.

– Ten człowiek wisi na krzyżu!

– Tak jest, panie inspektorze.

– I możecie mi powiedzieć tyle, że… – Edmund urwał, wywracając oczami. – Skąd wiecie, że dostał się tu żółtym szlakiem?

Wiktor zapytałby raczej o to skąd wiedzą, że w istocie miało miejsce morderstwo. Nie byłby to pierwszy ani ostatni raz, gdy ktoś decyduje się na samobójstwo w Tatrach. Mimo to ugryzł się w język.

– TPN zamknął czerwony szlak na zimę. Nie ma tam żadnych śladów, jeśli nie liczyć odcisków, które zostawiły kozice. Niestety, żółty jest mocno uczęszczany, a poza tym przeszło nim dzisiaj już kilkadziesiąt osób, zacierając potencjalny materiał dowodowy.

– Co ty powiesz, Forst? – żachnął się Osica. – Widziałem po drodze kamery NSI. Sępy już krążą nad padliną.

– Jest Szrebska?

– Słucham?

– Ta dziennikarka z NSI, Olga Szrebska. Jest na miejscu?

– A jakie to ma znaczenie, do cholery?

– Bardzo lubię jej głos i spojrzenie. To prawdziwa dama, jak te z powieści Jane Austen.

Edmund zbył to milczeniem.

– Chcę wiedzieć, co tu się stało, Forst.

– Oczywiście, panie inspektorze.

Osica z obrzydzeniem spojrzał na ciało, po czym wskazał je Wiktorowi.

– Masz mi w tej chwili coś z tego wyłuskać.