Przedmowa. Lisa Kudrow
„Jak się czuje Matthew Perry?”
Odkąd wiele lat temu zaczęto zadawać mi to pytanie, często bywało ono pytaniem zadawanym mi najczęściej ze wszystkich. Rozumiem, czemu odpowiedź na nie interesuje tak wielu ludzi: kochają Matthew i chcą, żeby czuł się dobrze. Też tego chcę. A jednak zawsze się jeżyłam, kiedy zadawali mi je dziennikarze, bo nie mogłam odpowiedzieć tak, jak chciałam: „To jego historia i nie ja powinnam ją opowiadać, prawda?”. Miałam ochotę powiedzieć: „To bardzo intymne, osobiste sprawy i dopóki nie mówi o nich sam zainteresowany, dopóty są to tylko plotki, a ja nie zamierzam z wami plotkować o Matthew”. Wiedząc, że brak jakiejkolwiek odpowiedzi mógłby mu tylko zaszkodzić, czasem odpowiadałam: „Wydaje mi się, że wszystko w porządku”. To przynajmniej nie zwracało uwagi i być może pozwalało mu zachować nieco prywatności w walce z chorobą. Tak naprawdę jednak sama nie do końca wiedziałam, jak Matthew się czuje. Jak przeczytacie w książce, trzymał to w sekrecie. Minęło sporo czasu, zanim poczuł się na tyle bezpiecznie, żeby opowiedzieć nam nieco o tym, przez co przechodzi. Na przestrzeni lat nie próbowałam interweniować ani się z nim konfrontować, bo o uzależnieniu wiedziałam tyle, że jego trzeźwość nie zależy ode mnie. Czasem zastanawiałam się, czy popełniam błąd, nie próbując zrobić więcej. W ogóle czegoś zrobić. A jednak zrozumiałam, że ta choroba niestrudzenie się nim karmi, zdeterminowana, żeby trwać.
Skupiłam się więc na Matthew, który każdego dnia potrafił mnie rozśmieszyć, a raz w tygodniu potrafił mnie rozśmieszyć tak bardzo, że ze śmiechu płakałam i traciłam oddech. Był tu: Matthew Perry, człowiek błyskotliwy, uroczy, kochany, wrażliwy, bardzo rozsądny i racjonalny. Mimo swojej walki ten facet wciąż tu był. Ten sam Matthew, który na samym początku poprawiał nam humor podczas męczących nocnych zdjęć do otwierającej sceny w fontannie. „Nie pamiętam czasów, kiedy nie byłem w fontannie”. „Czyżbyśmy byli mokrzy?” „Ach, pamiętne chwile, kiedy nie byłem mokry…” (To dzięki Matthew w tej scenie wszyscy tak się śmiejemy).
Po zakończeniu kręcenia Przyjaciół nie widywałam się z Matthew na co dzień i nie mogłam nawet zgadywać, jak się czuje.
To dzięki tej książce dowiedziałam się, czym naprawdę było jego życie z uzależnieniem i przetrwanie go. Matthew trochę mi o tym opowiadał, ale nie tak szczegółowo. Tu bardzo otwarcie i szczerze wpuszcza nas do swojej głowy i serca. Wreszcie nikt nie musi pytać o jego samopoczucie mnie ani nikogo innego. Sam wam wszystko mówi.
Był bliski śmierci tyle razy, że jego przetrwanie wydaje się niemal cudem. Cieszę się, że tu jesteś, Matty. Jak to dobrze. Kocham cię.
Lisa
Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz
Niezachwianie szczera, poruszająca i zabawna. To jest książka, na którą wszyscy czekali! Niezachwianie szczera, poruszająca i zabawna. To jest książka, na którą wszyscy czekali! Matthew Perry, gwiazda serialu „Przyjaciele”, przenosi czytelników na scenę najbardziej znanego sitcomu wszechczasów, jednocześnie opowiadając o swoich prywatnych zmaganiach z uzależnieniem. Z typowy...
Spodobał Ci się fragment?
e-book · audio
e-book · audio
e-book · audio
e-book · audio