Pomimo rozwoju miasta zachodniej Europy nadal jednak pozostawały w tyle za ośrodkami z Italii. Dwunastowieczne Wenecja, Genua, Piza i inne nadmorskie ośrodki Półwyspu Apenińskiego wysyłały całe floty napędzanych wiosłami galer, które przywoziły bezcenne indyjskie przyprawy ze wschodnich rejonów Morza Śródziemnego. Miasta te zakładały nawet kolonie na wybrzeżach Morza Czarnego; walczyły i handlowały z muzułmanami z Egiptu i północnej Afryki; silnie wspierały krucjaty, otrzymując w zamian wartościowe przywileje; wreszcie atakowały Saracenów na ich własnym terenie, odbierając im wyspy i porty. To rabunki i grabieże pomogły sfinansować budowę wielu srogich wież, które pojawiły się we włoskich miastach – w nich bogaci i kłótliwi mieszczanie bronili się przed sąsiadami. W Pizie dzięki grabieżom postawiono wysoką konstrukcję kampanili nowej katedry – niestety, akurat ta dzwonnica nie została posadowiona właściwie. Z kolei Wenecja zwieńczyła swoją bazylikę św. Marka wielką kopułą oraz była w stanie ufundować wiele innych kościołów i budynków użyteczności publicznej.