Dokonał jednak czegoś jeszcze – zreorganizował oraz rozkręcił lokalne jarmarki, tak że przyciągały zagranicznych kupców do Troyes i innych należących doń miast. Synowie Tybalda – Hugo z Troyes i Etienne (Stefan Henryk) – oraz jego wnuk Tybald II jeszcze mocniej rozwinęli handlowe przedsięwzięcia. W dwunastym wieku nadeszła prosperity i jarmarki w Szampanii urosły do rangi stałych, całorocznych targów handlowych oraz miejsc wymiany pieniędzy dla całej zachodniej Europy. Sukces był tak duży, że Tybald II zdobył przydomek Wielki i zasłynął z gościnności i działalności dobroczynnej. Pewien podziwiający swego pana kronikarz wychwalał go jako „ojca dla sierot, opiekuna wdów, wzrok dla niewidzących i stopy dla kalek”. Znany z filantropii Tybald II budził jeszcze większy szacunek z uwagi na posiadane bogactwo, którego źródło można było bardzo łatwo wskazać: list władcy Szampanii, który dotrwał do naszych czasów, wyraźnie wymienia w tej roli jarmarki. Nieokrzesany młody baron, którego ojciec był wasalem króla Francji, napadł na grupę bankierów z Vézelay zmierzających do Szampanii.