Wszystko, co lśni
Eleanor Catton — Literatura piękna obca

Dziwka zatrzymała się na ulicy. Teraz zawołała coś do mężczyzn na werandzie w domu naprzeciwko, unosząc falbany sukni jeszcze wyżej. Mężczyźni odpowiedzieli jej krzykiem, a jeden z nich skoczył, żeby się z nią podroczyć. Ah Sook przypatrywał się im z nijakim wyrazem twarzy. Dziwował się niezwykłej mocy kobiecej histerii – temu, że Lydia Wells tak dokładnie pamiętała jego słowa przez te wszystkie lata. Nie znała kantońskiego. Jak to możliwe, żeby zdołała tak dobrze przypomnieć sobie to, co wtedy mówił, nawet jego akcent? Ah Sook pomyślał, że to niesamowite, gdyż na podstawie jej wypowiedzi w „transie” mógłby ją wziąć za rodowitą mieszkankę Kantonu.

Mężczyźni na ulicy liczyli swoje szylingi, a uliczna dziwka stała nieopodal. Z okolic nabrzeża dobiegł donośny gwizd, potem zaś rozbrzmiał ostrzegawczy okrzyk dyżurnego policjanta i zbliżające się kroki biegnącego człowieka. Ah Sook patrzył, jak mężczyźni się rozchodzą, i podjął w duchu pewne postanowienie.