WENUS W WODNIKU
Rozdział, w którym Sook Yongsheng zapomina o swoim szylingu, Lydia Wells wpada w histerię, a my dostajemy odpowiedź z zaświatów
Jak bardzo różniło się to zgromadzenie od tajnej narady, do której doszło przed trzema tygodniami w hotelu Korona! Brało w niej udział najpierw dwunastu, a po przyjeździe Moody’ego trzynastu mężczyzn, natomiast tutaj, we frontowym pokoju Fortuny Wędrowca, było ich jedenastu – i próbowali zawezwać dwunastego.
Zgodnie z poleceniem Josepha Pritcharda Charlie Frost nie spuszczał oka z Lydii Wells, gdy wprowadziła siedmiu posiadaczy biletów do salonu, w którym po obu stronach kominka siedzieli po turecku Ah Sook i Ah Quee. Ich twarze lśniły od szminki. Zasłony w oknach zostały zaciągnięte, a wszystkie lampy naftowe oprócz jednej zgaszone, w pokoju unosił się więc różowawy blask. Nad ową jedyną palącą się jeszcze lampą umieszczono na metalowym stojaku blaszane naczynie z olejkiem różanym, który łagodnie podgrzewany przez płomień wypełniał pokój przyjemnym zapachem kwiatów.