Wilcza Chata
Michał Śmielak — Kryminalne i sensacyjne

Krzyk? Tu­taj? Może to ja­kieś zwie­rzę? Wilk? Nie, głup­stwo. Zresztą one nie ata­kują lu­dzi. Po­wtó­rzyła ma­newr ze wstrzy­ma­niem od­de­chu jesz­cze dwa razy, ale bez wąt­pie­nia ota­czała ją kom­pletna ci­sza. Zresztą czy to na pewno był krzyk, czy może zgrzyt ka­mieni pod bu­tem? Może za­świsz­czało jej w płu­cach? Po­czuła, jak zimno wpełza jej na plecy, więc ru­szyła po­now­nie w trasę, nie było na co cze­kać.

Trasa wio­dła nie­zmien­nie w dół, raz było to mocno czuć, in­nym ra­zem zaś wy­da­wało się pła­sko, tak miało być do sa­mego Na­sicz­nego, w któ­rym bę­dzie mu­siała za­wró­cić i ru­szyć z po­wro­tem na szczyt, który przed chwilą opu­ściła. Do­piero tam zrobi so­bie krótki od­po­czy­nek i spraw­dzi, jak stoi z tem­pem i wy­dol­no­ścią.