Albo tak: ordynator lub dyrektor miał niemieckie pochodzenie, a kiedy zaraz po wojnie deportowano stąd Niemców, nie zdążył się nawet pożegnać. Trudno powiedzieć, co się dokładnie stało, nie pokładałem w tych kluczach zbyt wielkich nadziei, ale jeden z nich spokojnie mógł pasować do sejfu.
Całe przedpołudnie siedziałem jak na szpilkach. Klucze niecierpliwie pobrzękiwały mi w kieszeni, chciałem jak najszybciej zejść piętro niżej i sprawdzić, czy któryś z nich rozprawi się z czarnym monstrum.
Jak wytresować smoka – fajna bajka, widziałeś? Oglądaliśmy kiedyś z Mią; mamy taką niepisaną umowę, że filmy wybieramy na zmianę. Równowaga w związku, rozumiesz.
Chodzi mi o film animowany, w którym występował czarny smok – mówili na niego Szczerbatek. Na początku wszyscy się go bali, siał popłoch i nikt nie był w stanie go pokonać. W końcu jednak poskromił go zwykły chłopak, po którym nikt by się tego nie spodziewał.
Dokładnie tak samo będzie ze mną i z tym sejfem – fantazjowałem. Wielu próbowało szczęścia, ale nikomu się nie udało. Dopiero ja go poskromię i wytresuję tak, żeby otworzył ładnie paszczę i pokazał, co połknął.