Niewybaczalne
Izabela Janiszewska — Literatura

W panice natychmiast dźwignęła obolałe ciało i ruszyła w stronę obwodnicy, utykając na jedną nogę. Musiała dotrzeć do miejsca, gdzie będą inni ludzie, którzy ochronią ją przed tym, czego bała się najbardziej. Białka jej oczu błysnęły w mroku, gdy wbiegła na piaskową ścieżkę. Do mokrych, nagich łydek kobiety przyklejały się liście, źdźbła trawy i brudny czarny piach, a z rozcięcia na kolanie płynęła krew. Jeszcze tylko chwila, powtarzała w myślach, modląc się o to, by starczyło jej sił. Nogi poruszały się jednak coraz wolniej, w ustach czuła wzbierającą suchość, a wychudzone ciało paraliżował strach, tym silniejszy, im bliżej znajdował się nadjeżdżający samochód.