Kult
Henrik Fexeus, Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

– Feli­cia – zwraca się do niej, sta­ra­jąc się nie oka­zy­wać sza­le­ją­cych w środku emo­cji. – Mówi­łaś, że widzia­łaś przed­tem Ossiana. Kiedy to było?

– Jak roz­ma­wiał z tą głu­pią panią – odpo­wiada dziew­czynka, nie pod­no­sząc wzroku znad swo­jej budowli.

– Głu­pią… – zaczyna Fre­drik i chryp­nie. – Czy ta pani była stara?

Feli­cia kręci zde­cy­do­wa­nie głową, jed­no­cze­śnie wyrów­nu­jąc wieżę łopatką.

– Nie stara – mówi. – Ona była jak moja mama. Mama miała nie­dawno uro­dziny i ma trzy­dzie­ści pięć lat.

Fre­drik prze­łyka ślinę. Nie­zna­joma osoba. Przy­szła i roz­ma­wiała z jego dziec­kiem. Nie nauczy­cielka i nie mama. Jakaś nie­zna­joma. Fre­drik kuca obok Feli­cii, powstrzy­mu­jąc chęć, żeby potrzą­snąć dziew­czynką.

– Wiesz, kto to był? – spy­tał, sta­ra­jąc się nie krzy­czeć. – I dla­czego mówisz o niej głu­pia?

Feli­cia pod­nosi na niego wzrok, w oczach ma łzy. Fre­drik musi zro­bić krok w tył, żeby nie stra­cić rów­no­wagi. Czyta to w jej spoj­rze­niu; wie aż za dobrze, co się stało. Co nie powinno się ni­gdy stać. Co nie może się ni­gdy stać.