JEDEN: MY
Tak bardzo przywykłem do śmierci
Aż dziw, że sam jeszcze żyję.
Tak bardzo przywykłem do duchów
Że rozpoznaję ich ślady na śniegu.
Tak bardzo przywykłem do żałoby
Że topię swoje wiersze we łzach.
Tak bardzo przywykłem do ciemności
Że światło byłoby dla mnie udręką.
Tak bardzo przywykłem do śmierci
Aż dziw, że sam jeszcze żyję.
Terenti Graneli