Przez większość historii Chiny były najpotężniejszym państwem na świecie. Dokładnie takim, jakim się same widziały – Państwem Środka, wokół którego krążyły wszystkie inne. XIX wiek, kolonializm i wojny opiumowe rzuciły jednak tego giganta na kolana. Upokorzone przez mocarstwa zachodnie, zmuszone do przyjęcia narzuconych reguł handlu, pogrążyły się w dekadach politycznego chaosu, krwawej wojny z Japonią i jeszcze bardziej krwawej wojny domowej i totalitarnych rządów Mao.
Ale stulecie upokorzeń dobiegło końca i Chiny na każdym polu starają się odzyskać pozycję globalnego mocarstwa. Legendarna myśl chińskiego stratega wojskowości Sun Tzu głosi: „Kto wie, kiedy może walczyć, a kiedy nie może, odniesie zwycięstwo”2. Chińczycy nie chcą podbić świata, lecz go zdominować. Nie tyle przewagą militarną, ile gospodarczą.
Są oczywiście regiony świata znacznie bardziej kluczowe dla Chin, gdzie obecność inwestycji Państwa Środka jest znacznie wyraźniejsza i gdzie chińskiemu kapitałowi znacznie łatwiej działać, choćby dlatego, że żyją tam liczne chińskie społeczności.