Aleję Pekińską w Wielkim Kamieniu, technoparku położonym kilkadziesiąt kilometrów od Mińska, także zasponsorowały Chiny. Zresztą jak wszystkie ulice w tej miejscowości, a więc opisano ją podwójnie: po rosyjsku i po chińsku. Niełatwo tam trafić. Nie tylko z powodu praktycznego odcięcia Białorusi od Europy Zachodniej z chwilą, gdy reżim Łukaszenki najpierw ponownie sfałszował wybory, a następnie już otwarcie przyłączył się do Władimira Putina w ataku na Ukrainę. Wielki Kamień od początku obecności Chińczyków nie był szczególnie otwarty na obcych.