Ostatnia dekada wiele jednak zmieniła. W Chinach do władzy doszedł Xi Jinping i zaczął nie tylko odwrót od polityki Deng Xiaopinga, czyli słynnych 24 znaków, które głosiły między innymi, aby nie podnosić głowy, czekać na swój czas i cierpliwie zdobywać zaufanie. Zamiast tego Chiny krok po kroku zaczęły pokazywać, że są zbyt silne i zbyt ambitne, by nadal to ukrywać. Xi stopniowo wzmacnia też własną pozycję, czego efektem będzie zapewne kolejny mandat od partii na kolejną kadencję i coraz bardziej jednoosobowe i radykalne rządy, których Chiny nie widziały od czasu Mao Zedonga.