
Właśnie mijają dwa lata od wydania A ja żem jej powiedziała, a ja nadal jestem przed pięćdziesiątką. Tuż po czterdziestych urodzinach postanowiłam, że odtąd będę przed pięćdziesiątką, zatem od długiego czasu jestem w tym samym wieku. Postanowiłam również, że gdy skończę pięćdziesiąt lat, to już do końca, do chwili ostatecznego rozstania z personą Nosowską, będę po pięćdziesiątce. Jeśli uczynicie analogiczne postanowienie, przyjdzie czas, gdy wszyscy będziemy w tym samym wieku.
Na początek jestem Wam winna ogromne podziękowania. Oddawałam w Wasze ręce poprzednią książkę, licząc nieśmiało na odnalezienie ludzi czujących podobnie, a otrzymałam żywy dowód na jednojajowe podobieństwo, dalece wykraczające poza płeć, stan posiadania, przynależność polityczną czy religijną. W czasach, gdy tropienie różnic i szukanie podziałów zdaje się stanowić fundament codzienności, razem odnaleźliśmy przestrzeń, w której spotkanie w prawdzie, bez lęku i wstydu, jest możliwe.
Dziękuję za to, że wiodąc średnio bogate życie towarzyskie, miałam wrażenie pozostawania w relacji z tak wieloma ludźmi. Konsekwencją tej nieoczekiwanej, lecz silnej bliskości było powstanie Zmalowanych Wrót, przedziwnie skonstruowanego spektaklu, który dostarczył dodatkowej energii i ułatwił nabranie pewności, że koncepcja oddzielenia jest bardzo szkodliwa. Oczywiście prócz pełnych zrozumienia spojrzeń i serdecznego zbijania piątek były też baty od tych, którym z moją pisaniną nie po drodze, ale to w najmniejszym stopniu nie zachwiało moim przekonaniem, że jesteśmy tacy sami, a różnej twardości pancerze, jakie przywdzialiśmy na okoliczność bywania w świecie, chronią to coś w każdym z nas, co się żarzy, bez przerwy pulsuje.
W bambuko robi się nas, a czasem my robimy innych, gdy tylko podejdziemy do stołu, przy którym gra się w życie. Ja wyobrażam sobie, że Bambuko to kraina, która rozpościera się poniżej Krainy Przytomności. Spadamy do Bambuko, a konkretnie jesteśmy strącani, przez specjalizujące się w strącaniu do Bambuko jednostki typu rodzina, znajomi lub twory systemowe, takie jak szkoła, Kościół, państwo.
Warunki panujące w Bambuko, zarówno atmosferyczne, jak i bytowe, są tak niekorzystne, że czasem pojawia się chęć ucieczki, powrotu do Krainy Przytomności, gdzie żyje się życie zupełnie inaczej. Do Krainy Przytomności można się dostać Schodami Olśnień. To takie niezwykłe schody, których stopnie pojawiają się pojedynczo, jeden po drugim, dopiero gdy zrobimy krok. Wymaga to zaufania, odwagi i uważności, szczególnie gdy wspięliśmy się już znacznie powyżej Bambuko, ale sporo nas dzieli od Krainy Przytomności.
Powrót z Bambuko to opowieść o mojej wspinaczce moimi Schodami Olśnień, bo pamiętajcie, że każdy ma swoje, indywidualne. Oddając Wam tę książkę, nieśmiało marzę, że może doda ona otuchy stawiającym pierwszy krok lub wchodzącym na kolejny stopień.
Powrót z Bambuko
Tytuł, który bawi i pobudza do myślenia. "Powrót z Bambuko" - najnowsza książka Katarzyny Nosowskiej Świat nieustannie się zmienia. Każdego dnia zaskakują nas zupełnie nowe wydarzenia. W tyglu negatywnych emocji, Katarzyna Nosowska znajdzie kilka słów, by poprawić nasze samopoczucie. Utrze nosa tym, którzy nie poddają wątpliwości swojej wiedzy. "Powrót z Bambuko" to...
Spodobał Ci się fragment?
e-book · audio
e-book · audio
e-book
e-book · audio