Niniejsza książka zawiera jedynie subiektywne opinie oraz opisuje osobiste doświadczenia. Nie jest publikacją naukową, przedstawia wyłącznie punkt widzenia autorki.
Postanowiłam zachować w książce typową dla polskiego środowiska Świadków Jehowy męskoosobową formę słowa „Świadek”, odnoszącą się zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn. Świadkowie w ogóle nie używają feminatywu „Świadkini” i nie zapowiada się, aby zaczęli to robić. Pozostawiłam również pewne określenia w typowej dla języka Świadków Jehowy formie, które uznaje się za niepoprawne gramatycznie, ale które są powszechnie stosowane, na przykład: „na przywileju”, „w służbie”. W książce zachowany został również zapis „Świadkowie Jehowy” (jako nazwa grupy wyznaniowej oraz jej członków) wielką literą, ponieważ takiej pisowni używają Świadkowie.
Jak rozbiłam szkło. Moje dorastanie wśród Świadków Jehowy
Tulia przez prawie 30 lat nie dostała prezentu urodzinowego.Nie mogła nosić krótkich spódnic. Wyrażać głośno swojego zdania. Nie było jej wolno spotykać się z ukochanym chłopakiem. Bo nie należał do Świadków Jehowy.Wiedziała, że ktoś od razu doniesie o jej „grzechach” i godzinami będzie musiała opisywać je przed komitetem sądowniczym. Wierzyła, że tak właśnie powinno być. Bo po...
Spodobał Ci się fragment?
e-book · audio
e-book · audio
e-book · audio
e-book · audio