Wszystkie wojny Lary
Wojciech Jagielski — Reportaż wojenny

Lara tęskniła za czasami, gdy myśl o tym, kim są, nie zaprzątała Kistów z zielonej doliny Pankisi.

– Nie wiedzieliśmy tego tyle lat, pewnie ze sto – mówiła, ni to dziewczyna, ni to staruszka, upychając pod chustkę nieposłuszne kosmyki włosów. – I po co się było dowiadywać?

Wielu Kistów uważało, że sami są winni swojej samotności. Zbyt rzadko przeprawiali się na północne zbocza gór, do swoich braci, aż w końcu zapomnieli, że mieszkają tam inni ludzie. A przecież przed laty też tam żyli i stamtąd wywędrowali w świat. Teraz zastanawiali się, czy dobrze się stało, że na nowo odkryli drugą stronę góry, a także wielkie miasto leżące jeszcze dalej. Co do tego zdania w dolinie były podzielone i wcale nie wszyscy myśleli tak jak Lara. Niektórzy uważali, że przemawiają przez nią nieszczęścia, jakich doświadczyła. Wiadomo, że człowiek dotknięty takim bólem zawsze będzie tęsknił do czasów, gdy go jeszcze nie znał.